Tak, to też dziedzina, na której się znam (wg mnie).
Szlag (nie SZLAK) mnie jasny trafia, jak czytam te pościki, wiadomości i inne komentarze na facebook'u. Ja wiem, że internet, że swoje prawa, że skróty. Ale jak czytam tekst, to chciałabym mniej więcej wiedzieć o co w nim chodzi. A czytając: "Ale bylo kuriozum ja pierdole nawet sobie nie wyobrazacie piotrek dostal mandat kurwa rozpierdol na przystanku butelki wszedzie a policja za nami jeszcze zlapali mariusza jak wychodzil.".
Seriously? Od tego bolą oczy! To był cytat, jednakże źródła dla bezpieczeństwa Waszych oczu podawać nie będę. W internecie jest tego mnóstwo. Już nie wspomnę, że blogi dzielą się zazwyczaj na:
- pseudo-życiowe (tnąca się gimnazjalistka, bo Paweł wybrał Jolę a nie ją),
- pseudo-życiowe II (znam się na wszystkim, napiszę powieść, zatańczę walca wiedeńskiego i macarenę, ugotuję Żurek),
- doświadczeni, napaleni. Szukamy chętnych dziuniek w stylu "mam kasę, żelik, znam tanią solarę. Kupię Ci dżinsy jak mi zrobisz loda",
- chętne dziuńki, ostry fryz, tapetka "klepnij w policzek to z drugiego odpadnie tynk", "zrobię Ci loda, jak mi kupisz dżinsy",
- normalni (tacy, jak ja). <joke>.
Zboczyłam z tematu. Tak więc, u mnie w słowniku nie ma słów: myśmy, żem, żeśmy, żeście, poszłem, wziełem, bedem, wyście (np.: wyście wzięli- tak dla jasności).
Ortografia... No jak cię mogę. Jeszcze czasami mam dobry humor i staram się domyślić co autor miał na myśli. Ale do ch*ja wafla! Nie pisz do szerszej publiczności, jeśli zwyczajnie nie potrafisz tego zrobić. Teraz uwaga, najbardziej denerwujące rzeczy w zachowaniu między ludźmi ever:
- Wku*wia mnie, jak rozmawiam z kimś przez telefon a rozmówca, bez zbędnej krępacji wciąga swój katar to & fro do nosa. Albo pociąga tymi gilami tak głośno, że słyszę i dostaję czerwonej wysypki.
- Picie herbaty: nie ma nic gorszego jak słyszeć spływający płyn, którego odgłos przypomina gruchotanie w starej rurze. Bleh!
- Udrożnianie porów na twarzy w obecności kogokolwiek. Moja koleżanka uskuteczniała to na zajęciach, za co została oficjalnie opier*olona
![:] :]](http://e.pinger.pl/smiley.gif)
.
- Dłubanie w nosie. Żartowałam, to jeszcze nic. Znam osoby, które toczą sobie kuleczki i kładą na stolik. Skąd Wy się bierzecie?! Wracajcie tam!
To tylko przedsmak moich narzekań na wsiórstwo, które jest przekonane o swojej boskości.
Tyle na dziś, kłaniam się nisko w pas swoim zajebiście kulturalnym korpusem i życzę dobrej nocy

.