Wszystkie »

  • Wpisów: 6
  • Średnio co: 231 dni
  • Ostatni wpis: 22 dni temu, 22:46
  • Licznik odwiedzin: 1 347 / 1622 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
inek
 

No.

Nie mam samodyscypliny. Za grosz. Nie mówię tu tylko o pisaniu bloga. Chodzi także o sprawy codzienne, głównie kieruję się zasadą: "co masz zrobić jutro, zrób na jeden dzień za późno". Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

Idę spać, przygotuję swój organizm na kolejne bombardowanie chujowymi informacjami.

See ya bitches.
 

inek
 
Czasami nie lubię ludzi zwyczajnie za wyraz twarzy.
 

inek
 
Na tym znam się bardzo. Nie dlatego, że znam się na wszystkim, ale dlatego, że używam codziennie.
Może zacznę o tym, co najpierw. Czyli:
1. Oczekiwanie na autobus. Zazwyczaj na przystanku, pod zadaszeniem lub obok. Najbardziej lubię, kiedy stoi Ci taka babinka z siatkami z "Biedr*nki" i co chwilę wysuwa swoją głowę patrząc na jezdnię w celu zobaczenia nadjeżdżającego autobusu. Nienawidzę nadgorliwości. Zawsze mam ubaw pod pachy, jak te wszystkie osoby lecą popatrzeć na tabliczkę przyjeżdżającego autobusu, czy to nie jest aby ten "ich". Dla upewnienia najlepiej jeszcze zapytać kierowcy czy nie jedzie do miejscowości "X", bo może się jebnął i dał nie taką informację.
2. Walka o miejsce. Moja ulubiona część podróży, to właśnie ta, która jeszcze nie jest podróżą. Kiedy tylko kierowca otworzy drzwi zaczyna się wyścig szczurów. To nic, że autobus ma 50 miejsc a na przystanku stoi 8 osób. Starsze osoby potrafią się wepchać nawet w momencie, gdy stawiasz już nogę na stopień schodów. Bo może akurat dla nich braknie miejsca.
3. Znajdowanie odpowiedniego umiejscowienia. Chyba nie muszę mówić, że ci nadgorliwi zawsze siadają obok kierowcy i wstają z miejsca 1km przed przystankiem, żeby kierowca czasem nie zapomniał się zatrzymać. Dla upewnienia oczywiście należy zapytać kierowcy czy mógłby tu stanąć.
4. Higiena (albo jej brak) osobista pasażerów. Kurwa. Temat rzeka. Nie będę mówić o starszych osobach. Rozumiem, że niedołęstwo, blah, blah. Mówię teraz o dziewczynach (zwłaszcza!), które jeżdżą z włosami pamiętającymi jej weekend, w ubraniach po imprezie, facetów po 50-tce. Ostatnio wracała ze mną para menel... para koneserów napoju winopodobnego o szerzej znanej nazwie "jabol". Myślałam, że wstanę i przypomnę: "Szanownym pasażerom o uskutecznianie higieny osobistej przed     jazdą autobusem ze mną, bo wystrzelam wszystkich śmierdzieli jak kaczki". Niestety nie mogłam, bo odruch wymiotny był zbyt mocny. Chociaż, gdybym się zdecydowała, nie zmieniłoby to wizerunku tej oto uroczej pary.
Komunikacja miejska to osobna sprawa. Z moich obserwacji wynika, że chamstwem nie wykazują się młodzi ludzie. Gdy młodsi ustępują miejsca zdarza się, że:
- osoba podziękuje, uśmiechnie się i usiądzie,
- osoba powie, że nie jest geriatykiem i popatrzy wzrokiem obrażonej princeski/ księcia Monaco.
Do tego, młodszy facet pomoże wsiąść staruszce, przepuści kobiety i nie musi koniecznie usiąść na jedynym wolnym miejscu. A taki jebany ch*j, który myśli że jest pępkiem świata, Dżolero jebany, 50- letni? Będzie miał Cię w dupie. Żona go już nie chce, Ty nie zechcesz go tym bardziej, więc nie pozostaje mu nic innego jak być po prostu wrednym pajacem.
Oczywiście od każdego opisanego przypadku może dojść do wyjątków. To tylko i wyłącznie moja opinia, moje narzekanie. I hate autobusów, ale i tak muszę się nimi poruszać. Żal mi siebie.

Have a nice day! :)
 

inek
 
Tak, to też dziedzina, na której się znam (wg mnie).
Szlag (nie SZLAK) mnie jasny trafia, jak czytam te pościki, wiadomości i inne komentarze na facebook'u. Ja wiem, że internet, że swoje prawa, że skróty. Ale jak czytam tekst, to chciałabym mniej więcej wiedzieć o co w nim chodzi. A czytając: "Ale bylo kuriozum ja pierdole nawet sobie nie wyobrazacie piotrek dostal mandat kurwa rozpierdol na przystanku butelki wszedzie a policja za nami jeszcze zlapali mariusza jak wychodzil.".
Seriously? Od tego bolą oczy! To był cytat, jednakże źródła dla bezpieczeństwa Waszych oczu podawać nie będę. W internecie jest tego mnóstwo. Już nie wspomnę, że blogi dzielą się zazwyczaj na:
- pseudo-życiowe (tnąca się gimnazjalistka, bo Paweł wybrał Jolę a nie ją),
- pseudo-życiowe II (znam się na wszystkim, napiszę powieść, zatańczę walca wiedeńskiego i macarenę, ugotuję Żurek),
- doświadczeni, napaleni. Szukamy chętnych dziuniek w stylu "mam kasę, żelik, znam tanią solarę. Kupię Ci dżinsy jak mi zrobisz loda",
- chętne dziuńki, ostry fryz, tapetka "klepnij w policzek to z drugiego odpadnie tynk", "zrobię Ci loda, jak mi kupisz dżinsy",
- normalni (tacy, jak ja).   <joke>.
Zboczyłam z tematu. Tak więc, u mnie w słowniku nie ma słów: myśmy, żem, żeśmy, żeście, poszłem, wziełem, bedem, wyście (np.: wyście wzięli- tak dla jasności).
Ortografia... No jak cię mogę. Jeszcze czasami mam dobry humor i staram się domyślić co autor miał na myśli. Ale do ch*ja wafla! Nie pisz do szerszej publiczności, jeśli zwyczajnie nie potrafisz tego zrobić. Teraz uwaga, najbardziej denerwujące rzeczy w zachowaniu między ludźmi ever:
- Wku*wia mnie, jak rozmawiam z kimś przez telefon a rozmówca, bez zbędnej krępacji wciąga swój katar to & fro do nosa. Albo pociąga tymi gilami tak głośno, że słyszę i dostaję czerwonej wysypki.
- Picie herbaty: nie ma nic gorszego jak słyszeć spływający płyn, którego odgłos przypomina gruchotanie w starej rurze. Bleh!
- Udrożnianie porów na twarzy w obecności kogokolwiek. Moja koleżanka uskuteczniała to na zajęciach, za co została oficjalnie opier*olona :].
- Dłubanie w nosie. Żartowałam, to jeszcze nic. Znam osoby, które toczą sobie kuleczki i kładą na stolik. Skąd Wy się bierzecie?! Wracajcie tam!

To tylko przedsmak moich narzekań na wsiórstwo, które jest przekonane o swojej boskości.

Tyle na dziś, kłaniam się nisko w pas swoim zajebiście kulturalnym korpusem i życzę dobrej nocy :).
 

inek
 
Nigdy tego nie ukrywałam, wiem kiedy ktoś ma zachwiania emocjonalne. Mało tego, wiem kiedy to zagraża życiu innych. Serioso. Szykujcie się na mały poradnik.
Osobnik A. Z pozoru normalny. Kolega z grupy. Potencjalny psychopata: zawsze nosi białe adidaski. Takie zwykłe, bez znaków szczególnych (żeby szybciej dotrzeć do swojej ofiary). Jego outfit- skórzana kurtka, wiecznie koszula + sweter w romby/paski (wnioskuję, że nadal ubiera go mama). Do tego jeansiki i wspomniane adidaski.
Osobnik A. ma wzrok w stylu: nic nie powiem, ale widzę Cię: z siekierą między oczami/ unoszącą się na wodzie twarzą w dół/ mieszczącą się w moim kuferku pod łóżkiem. W kawałkach. Do tego nigdy nic nie mówi a jeśli odpowiada to z pełną irytacją w głosie. Był dręczony w gimnazjum, liceum, pochodzi z rozbitej rodziny.
Moi drodzy. Uważajcie na miłą panią sprzedawczynię w Waszym wiejskim sklepie; samotną sąsiadkę, która dokarmia okoliczne koty; 60-letniego sąsiada, który każdego zimowego poranka odśnieża wejście do bloku; kolegi Kamila z liceum, który jest dręczony i wiecznie siedzi w ostatniej ławce nic nie mówiąc. Nigdy nie wiadomo co takim ludziom chodzi po głowie. Może ta pani sprzedawczyni ma męża, który jest alkoholikiem i obmyśla w piwnicy którego z Was umieści narządy swojego przyszłego Ex? A może ta milutka sąsiadka ukrywa swoje rozchwianie emocjonalne i powybija każdą istotkę znajdującą się w promieniu 50m, bo zostawił ją facet? Ten grzeczny Kamilek "pokaże Wam" gdzie Wasze miejsce, jak tylko skonstruuje bombę domowej roboty.
To tyle. Dla poszerzenia swoich wypaczonych zainteresowań polecam stronę Pawła: www.mordercy.yoyo.pl .

Take care!
 

inek
 
Wszystko fajnie, tylko po co? Żeby mieć miejsce do wyżalenia się na ten kretynizm otaczający głównie mnie. Chyba, że to ja mam nerwicę. Ale tą zwykłą, bo natręctw mam na pewno. Kiedyś o niej opowiem, kupa śmiechu. Póki nie napiszę czegoś sama, będę zaglądać do Was, już znalazłam sobie kilka obiektów do śledzenia ]:->.
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.